Jak już pewnie część z was zauważyła od wczoraj Bistro Californium ma swoją stronę na Facebooku. Będą pojawiać się tam (a nawet już się pojawiają) różne ciekawostki ze świata literatury, muzyki i filmu. Oczywiście też i informacje o nowych wpisach na blogu. Zapraszam do klikania "Lubię to" i śledzenia kolejnych wpisów tam jak i tu.
Bistro Californium
niedziela, 12 lutego 2012
piątek, 10 lutego 2012
Czytelnicze podsumowanie roku 2011
Tak jak przed rokiem, wpis sponsorowany jest przez dwa pliki xls. A wspomagany dokumentami od Google.
Muszę przyznać, że ubiegły rok nie należał do udanych. Przeczytałem tylko 43 książki, wiele rzeczy się na to złożyło, głównie tych z drugiej połowy roku. Nie był to dobry czas, nie sprzyjał on czytaniu. Nawet gdy miałem go trochę, to myśli krążyły w innym kierunku i na czytanie nie miałem ochoty.
czwartek, 9 lutego 2012
Zawieszone i zakończone
To ja dziś chciałem, tak na przełamanie, napisać o dwóch rzeczach. O dwóch, na dobrą sprawę, niemiłych rzeczach. Po pierwsze o tym, że kończy się „House”. Aktualny ósmy sezon ma być tym ostatnim i cała historia zakończy się (?) w sto siedemdziesiątym siódmym odcinku. Ten koniec był wyczekiwany, sam uważam, że to dobrze dla serialu, może powinni tam za wielką wodą pomyśleć o tym wcześniej. Sam widziałem idealny koniec dwa sezony temu, w sto trzydziestym drugim odcinku. Stało się jednak inaczej. I wiem, że mimo wszystko, w maju poczuje pustkę, którą trudno będzie wypełnić. Z amerykańskich seriali oglądałem już tylko „House’a”, porzuciłem „Grey’s Anatomy” czy „Californication”. A wiele innych nigdy do mnie nie przemówiło, na czele z „Grą o tron”, „Terra Novą”, „Mad Menem”, „Boardwalk Empire”, „Dexterem” czy „The Walking Dead”. Nie odnalazłem w tych serialach takiej przyjemności z oglądania kolejnych perypetii bohaterów.
piątek, 21 października 2011
Mały Brat patrzy
Dotychczas polski czytelnik miał okazję zapoznać się jedynie z trzema opowiadaniami Cory’ego Doctorowa. Dwukrotnie jego teksty trafiły do antologii „Kroki w nieznane”, raz opowiadanie Kanadyjczyka opublikowała Nowa Fantastyka. Niewiele, a jest to przecież pisarz płodny. Od 2003 roku, gdy opublikował pierwszą powieść zatytułowaną „Down and Out in the Magic Kingdom”, tylko w roku 2006 nie opublikował niczego nowego, jeśli oczywiście weźmiemy pod uwagę tylko powieści i zbiory opowiadań. Najwięcej rozgłosu przyniósł mu „Mały Brat”, nagrodzony choćby „Campbellem”, którego w Polsce zdecydowała się wydać oficyna Otwarte.
Na początku poznajemy głównego bohatera, Marcusa. Marcus jest uczniem ostatniej klasy liceum Cesara Chaveza i młodym zdolnym programistą. Świat, w którym przyszło mu żyć, został zdominowany przez strach przed atakami terrorystycznymi, ale dopiero wydarzenie z początku powieści, czyli wysadzenie w powietrze mostu (na szczęście nie Golden Gate), sprawia, że sytuacja w San Francisco staje się nie do zniesienia. Marcus wraz ze swoimi przyjaciółmi nie zamierza stać bezczynie i się przyglądać. Wkracza do akcji przeciw władzom.
wtorek, 18 października 2011
Żuławski 2011
W tym roku:
Nagroda główna - Wit Szostak za "Chochoły"
Złote wyróżnienie - Jacek Dukaj za "Linia oporu"
Srebrne wyróżnienie - Marek Huberath za "Vatran Auraio"
Nagroda główna - Wit Szostak za "Chochoły"
Złote wyróżnienie - Jacek Dukaj za "Linia oporu"
Srebrne wyróżnienie - Marek Huberath za "Vatran Auraio"
poniedziałek, 17 października 2011
Literackie zgadywanki - Nova Swing, M. John Harrison
„Viriconium” i „Światło” wzbudziły w naszym kraju mieszane uczucia, od zachwytów do rozczarowania czytelniczego. Autor zyskał czytelników wiernie oddanych, ale też takich, którzy nie potrafią obcować z jego prozą we fragmentach dłuższych niż kilkanaście czy kilkadziesiąt stron. Są mu niechętni z różnych powodów. Można by powiedzieć, że to nic nowego, choć proza Harrisona podzieliła raczej czytelników o podobnych zapatrywaniach na literaturę. Teraz zaś przyszła kolej na kolejną jego powieść.
piątek, 14 października 2011
Zaksięgowani Jakuba Małeckiego
Jakub Małecki uznawany jest za jednego z ciekawszych młodych pisarzy, którzy utrzymują swoje teksty w klimacie grozy. Debiutował w 2007 roku, a „Zaksięgowani” to jego trzecia książka w dorobku. Tym razem otrzymaliśmy zbiór opowiadań i choć są one połączone wspólnym motywem, nie można oczekiwać, że dostaniemy powieść mozaikową. Za takim rozwiązaniem mogłoby przemawiać to, że autor postanowił całość zbiorku spiąć za pomocą klamry – dwóch opowiadań, powiązanych ze sobą fabularnie. To chyba jednak za mało, abym spokojnie mógł stwierdzić, że nie jest to zbiór opowiadań. Nikt także nie próbuje wmawiać, nam czytelnikom, że jest inaczej. Wracając jednak do samej książki. Znajdziemy w niej siedemnaście opowiadań, wśród których jest zdecydowana przewaga tekstów nowych, nigdzie wcześniej nie publikowanych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




