Autor

Urodziłem się w stolicy naszego kraju, a rok to był 1984. Przez część dotychczasowego życia mieszkałem w Warszawie, teraz już tylko w niej bywam. Jestem jeszcze studentem, choć już 5 letnią normę wyrobiłem. Z kierunkiem większych nadziei na przyszłość nie wiąże, traktuje go bardziej hobbystycznie. To podstawowe informacje o mnie, tak w telegraficznym skrócie przedstawione.

Pasją dla mnie jest świat jako mozaika kultur. Kiedyś nosiłem w sobie takie błędne przekonanie, że wypada fascynować się jednym regionem (najwyżej dwoma) a najlepiej jednym państwem. Za każdym razem gdy oglądałem zdjęcia, czytałem o nowych miejscach zaczynały one mnie fascynować a poprzednie wcale nie schodziły na drugi, trzeci plan. Dalej jednak faworyzuje Daleki Wschód (Chiny, Indie, Tybet czy Japonię), Europę Środkowo-Wschodnią, Irlandię, Skandynawie i Kaukaz Południowy. Nie przeszkadza mi to jednak w interesowaniu się Afryką czy Ameryką Południową. Efektem ubocznym tego zauroczenia światem jest chęć posiadania przewodników, map itp. ale również wielokrotnie nie spełniana wewnętrzna potrzeba podróżowania.

Najważniejsza dla mnie jest jednak literatura (nie tylko fantastyczna), gdzieś dalej znajduje się muzyka i film. Nie pogardzę też wyjściem do teatru czy na wystawę. Lubię również podróżować, najchętniej odwiedzać jak najmniej znane miejsca. Nie ważne czy to będzie podróż mała czy duża, nie ważne też czy będzie rzeczywista czy na papierze. Każda może czegoś nauczyć.

Swego czasu jeszcze na Narilvatarze wraz z grupą znajomych próbowałem stworzyć serwis. Udało się nam nawet wystartować z pewną pulą artykułów, ale splot nieszczęśliwych wydarzeń pogrzebał owoce naszej pracy. A budować wszystkiego od nowa nikomu się już nie chciało. Wcześniej to znaczy w 2005 roku swoją działalność na 70 numerze zakończył e-zin Inkluz, kilka tygodni później Rasgan- ostatni redaktor naczelny tegoż magazynu, powołał do życia Nawię. Miała ona być następcą legendy, a ja stałem się częścią redakcji, odpowiadałem za skład e-zina. Zdążyłem też opublikować jeden artykuł. Niestety Nawia nie przetrwała długo i jeśli pamięć mnie nie myli zakończyła się po 10 numerach. Na jakiś czas dałem sobie spokój z serwisami, zacząłem prowadzić bloga bardziej tematycznego. 

Od sierpnia 2008 roku jestem jednym z redaktorów Katedry, gdzie zajmuje się działem zapowiedzi książkowych oraz pisaniem recenzji. A od marca 2009 roku współtworzę również bloga Zaginionej Biblioteki, na którym piszemy o literaturze (głównie zaś o fantastyce).